• Twórczość uczniów

  • Twórczość uczniów

        • Kryształowa kula

        • 15.05.2026 21:39
        • Liliana Haracz
        • Pewnego wiosennego popołudnia Janek przyjechał do dziadka na wieś. Bardzo się ucieszył, ponieważ długo czekał na ten dzień. Gdy przyjechał, rozpakował się i potajemnie wszedł na strych.
          Pokonał stopnie prowadzące na górę i zauważył, że strych wyglądał na bardzo zaniedbany. Leżały tam sterty kartonów i różnych zapomnianych narzędzi. Stare, brudne okna przepuszczały delikatne promienie słońca. Podłoga była zakurzona i wszędzie snuły się pajęczyny. Na jednych z mebli zauważył zdjęcie przedstawiające tajemniczy zamek, a obok stała figurka krasnala. Ogólnie pomieszczenie wydawało się bardzo tajemnicze. Gdy Janek przeglądał zakurzone pudła natknął się na drzwi. Pomyślał, że to pewnie stary przedmiot z domu dziadka. Chłopiec był ciekawy, co się za nimi kryje. Otworzył je i przeniósł się do podziemnego świata! Janek długo szukał drogi powrotnej, lecz jego poszukiwania nic nie dały. Zmęczony, ujrzał w pobliżu zamek. Gdy był już blisko budynku, zauważył, że to ten sam, co na fotografii na strychu u dziadka! Obok zamku stała niska postać. Chłopiec pomyślał, że to pewnie krasnal. Bez zastanowienia podszedł do niego i rzekł:
          - Dzień dobry - przywitał się. - Nazywam się Janek i znalazłem się tu przez przypadek. Nie potrafię znaleźć drogi powrotnej do domu - ze smutkiem dodał chłopiec.
          - Witam cię mój drogi. Ja jestem strażnikiem tego zamku - odpowiedział krasnal.
          - Czy wiesz, jak dostanę się z powrotem do mojego świata? - zapytał Janek.
          - Nie mogę wiele mówić, ale musisz znaleźć skarb. Tylko on ci pomoże - odrzekła postać, po czym odeszła.
          - Dziękuję, ale... - chłopiec nie zdążył dokończyć, bo krasnala już nie było.
          Nie wiedział, co zrobić. Chodził po lesie, gdy nagle zauważył dużo domków, jakby miasteczko. Poszedł tam i przywitał go pewien krasnal. Powiedział, że ma na imię Mędrzej. Zbliżała się już noc, więc krasnal zaprosił chłopca do siebie.
          - Może to dziwnie zabrzmi, ale czy wiesz coś o skarbie w zamku? - zapytał Janek.
          - Oczywiście, byłem tam kiedyś strażnikiem. Skarb jest schowany na drugim piętrze w najciemniejszym pokoju od strony ogrodu. W pomieszczeniu nie ma okien, a solidne stalowe drzwi są nie do pokonania - opowiadał Mędrzej.
          - To bardzo cenne wskazówki. Na pewno mi pomogą, ale czy mogę spytać, co znajduje się w skrzyni?
          - Tam jest kryształowa kula, która pomoże ci wrócić do domu - odrzekł krasnal.
          - Dziękuję, ale jestem już zmęczony więc się położę.
          Gdy wstali, Janek lepiej przyjrzał się Mędrzejowi.
          Stary, mądry krasnal posiadał długą siwą brodę oraz elegancką łysinkę. Odznaczał się niskim wzrostem i lubił ubierać się w zielone spodnie, czerwoną koszulę w kratę, a do tego czarne, skórzane buty. Czasem zakładał szelki podtrzymujące spodnie. Zwykle krasnal wydawał się być miły, ale czasem potrafił postawić na swoim. Chłopiec był już spakowany na wyprawę do zamku. Spakował najważniejsze rzeczy do plecaka, który dostał od Mędrzeja, po czym wyruszył. Janek ostrożnie wszedł do budynku, ale nie zdążył wiele przejść, a już znalazł się w lochu... Siedział tam dłuższą chwilę, był znudzony i wyczerpany. Miał dużo czasu na zastanowienie:
          ''Gdzie popełniłem błąd? Przecież nawet nie zbliżyłem się do schodów. Nie wytrzymam już tak długo... Co tu zrobić?" Po chwili Janek dostrzegł, że ktoś do niego idzie. To był Mędrzej i inne krasnale! Chłopiec się ucieszył, a przyjaciele go uwolnili. Zaproponował, żeby razem poszli poszukać skarbu. Mędrzej się zgodził, lecz przestrzegł go, że to nie będzie takie proste. Po cichu weszli na drugie piętro i ujrzeli stalowe drzwi. Na szczęście nie stali tam żadni strażnicy. Podeszli do nich, chwycili za klamkę, ale drzwi były zamknięte. Mędrzej wyciągnął coś ze swojego plecaka. Janek zauważył, że to mała buteleczka z jakimś płynem. Krasnal napił się trochę, i siłą wyszarpał drzwi! Ich oczom ukazała się skrzynia - ta, której szukali. Chłopiec od razu podbiegł do niej i ją otworzył. Nagle znalazł się na strychu. Zdziwiony, zszedł na dół, aby opowiedzieć wszystko dziadkowi.
          Gdy opowiedział całą historię, dziadek pomyślał, że Janek zmyśla. Chłopiec nauczył się, że nie warto się poddawać i trzeba zawsze iść dalej pomimo tego, że czasami nic się nie udaje. Chociaż pewnie większość osób mu nie uwierzy, Janek zapamięta tę niezwykłą historię do końca życia.

        • Wróć do listy artykułów
      • Kontakt

        • Szkoła Podstawowa Nr 1 im. Henryka Sienkiewicza w Kolbuszowej
        • 172271950
        • ul. Kościuszki 1
          36-100 Kolbuszowa
          36-100 Kolbuszowa
          Poland
        • Inspektor Ochrony Danych
          Sylwia Blat
          tel.:(17) 2270280
          e-mail: sylwia.blat@zokolbuszowa.pl
    • Przeglądając naszą stronę internetową bez zmian w swojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies.